Wracając zatrzymywała się w gettach Polski Wschodniej, gdzie przekazywała apel Aby Kownera o zbuntowanie się przeciwko Niemcom.
Gdy rozpoczęła działalność Żydowska Organizacja Bojowa, Tosia podjęła się jej reprezentowania w kontaktach z polskim podziemiem. Wspólnie z Ariem Wilnerem zabiegała o pozyskanie uzbrojenia dla ŻOB (polecono jej prowadzenie rozmów z AK i komunistami).
Walczyła w ramach samoobrony styczniowej.
Podczas powstania w getcie warszawskim była łączniczką między powstańcami a członkami ŻOB po stronie aryjskiej. Podtrzymywała kontakt z grupą centralną ŻOB oraz przekazywała raporty telefoniczne. Brała udział w walkach w getcie centralnym, dowodzonym przez Izraela Kanała. Wraz z kilkoma powstańcami, 8 maja dostała się do dowództwa ŻOB, mieszczącego się w podziemnym bunkrze przy ul. Miłej 18. Jako jedna z nielicznych osób przeżyła atak oddziału Jürgena Stroopa na bunkier. Podczas walk odniosła rany na głowie i nogach. Została przeniesiona przez swoich towarzyszy do bunkra przy ul. Franciszkańskiej 22. Przez kolejne kilkadziesiąt godzin błądziła po kanałach.