Od strony muzycznej jest dość zamaskowany walc bluesowy. Źródłem może być tradycyjny blues "I'm a Stranger Here" nagrany m.in. przez "Blind Boy" Fullera 12 lipca 1939, który nawet zawiera kilka podobnych wersów. Wersje nagrane 13 stycznia były akustyczne, nagrane tylko w duecie z Johnem Sebastianem na basie. Prawdopodobnie więc początkowym zamiarem Dylana było nagranie właściwie kolejnego solowego albumu. Jednak z 13 na 14 stycznia zmienił zdanie i zaprosił innych muzyków, wśród nich afroamerykańskiego gitarzystę Bruce'a Langhorna, który w wielkim stopniu przyczynił się do ukształtowania brzmienia folku amerykańskiego. Sesje były nerwowe, gdyż Dylan wtedy kompletnie nie potrafił współpracować z innymi muzykami; był typowym solowym artystą, który zawsze wykonywał swoje utwory zgodnie z tym, co mu akurat przyszło do głowy. Jedynie obecność Sebastiana i Langhorna, których znał od dłuższego czasu, spowodowała, iż "elektryczne" sesje w ogóle się udały. Jednak większość elektrycznych wersji przegrywa jakościowo z nagranymi wcześniej wersjami akustycznymi.