Lata wojny sprawiły, że nie mógł on w pełni rozwinąć swojego talentu ani zyskać europejskiego rozgłosu, jednak później wrócił do futbolu. 7 kwietnia 1946 reprezentacja Francji wygrała z Czechosłowacją, a 19 maja zwyciężyła Anglię 2:1. Pokonani mieli w składzie takich zawodników, jak Matthews, Wright czy Lawton i reprezentowali światową czołówkę światową. Ben Barek był zawodnikiem bardzo szybkim, zwinnym, bardzo trudnym do zatrzymania. Znany był z opanowania piłki, potrafił stosować dokładne, kilkunastometrowe podania oraz przewidywać wypadki na boisku.

Występował w dobrych zespołach, jednak nigdy nie udało mu się wywalczyć mistrzostwa czy Pucharu Francji. W roku 1950 i 1951 wraz z Atlético Madryt zdobył mistrzostwo La Liga, a w 1951 także Superpuchar Hiszpanii. Pod koniec kariery po długiej przerwie wystąpił w meczu, w którym Francja pokonała 3:1 ówczesnego mistrza świata, zespół RFN.

Zmarł w swoim domu 16 września 1992 roku. 8 czerwca 1998 roku FIFA przyznała mu pośmiertnie w Paryżu Medal Orderu Zasługi.

Po jego śmierci w 1992 roku Pelé powiedział o Benbarku: "Jeżeli ja byłem królem futbolu, to on był jego bogiem".