Krytyka Według Antoniego Smuszkiewicza, analogia ta „rejestruje 'zapasy narodowej wyobraźni' lat sześćdziesiątych” i, jako wynik konkursu (a nie decyzji jednej osoby – redaktora) reprezentuje najlepsze utwory swego czasu. Jej odpowiednikiem dla kolejnej dekady była antologia Wołanie na Mlecznej Drodze.
Smuszkiewicz i Andrzej Niewiadowski przytaczają utwory Zegalskiego i Perkowicza jako przykłady "powieści hipotezy" - utwórów wyjaśniających zjawiska niewyjaśnione jeszcze przez naukę (katastrofa tunguska w utworze Zegalskiego czy powstanie pasa asteroidów w układzie słonecznym w utworze Perkowicza).
Zbigniew Przyrowski podsumował tę antologię, pisząc, że intencje autorów wszystkich zawartych w niej opowiadań są „wyraźnie jednoznaczne... pochwała ofiarności, poświęcenia... odwagi, szlachetnych uczuć. Z drugiej strony głęboka troska o to, by wszelkie zdobycze nauki i techniki służyły rzeczywiście dobru człowieka”, co Smuszkiewicz określił jako „fantastyka dziś już uznawana za klasyczną, wywodzącą się z verne'owskiej szkoły”.