16 lutego 1944 roku objął dowództwo 315 dywizjonu myśliwskiego Dęblińskiego, latającego od marca na myśliwcach Mustang Mk. III. 12 czerwca 1944 roku zestrzelił myśliwiec Fw 190 nad Francją, w walce czterech polskich pilotów przeciw 7 myśliwcom niemieckim. 30 lipca 1944 roku zestrzelił 1 Bf 109 indywidualnie i drugi zespołowo (zaliczony jako 1/2). Horbaczewski zestrzelił w tym okresie także cztery „latające bomby” V1.

18 sierpnia 1944 roku dywizjon w składzie 12 samolotów pod dowództwem Horbaczewskiego, mimo jego silnego przeziębienia, udał się na zadanie wymiatania nad Francję, atakując z zaskoczenia grupę ok. 60 myśliwców Fw 190. W walce Horbaczewski zestrzelił trzy Fw 190, lecz sam zaginął podczas drogi powrotnej. Okoliczności jego śmierci nie są bliżej znane, prawdopodobnie został zestrzelony przez samoloty. Polscy lotnicy w tym starciu zgłosili zestrzelenie 16 samolotów przy stracie jedynie Horbaczewskiego; według źródeł niemieckich Niemcy stracili 8 samolotów i 2 uszkodzone. Dopiero po wojnie, w 1947 roku, odnaleziono wrak samolotu, ze zwłokami Horbaczewskiego, rozbity w okolicy miejscowości Valennes.