Początkowo jej schwytanie było bardzo trudne, jej rysy twarzy, aparycja i sposób ubierania sprawiały, że naoczni świadkowie identyfikowali ją jako mężczyznę lub transseksualistkę. Policja koncentrowała się z tego względu właśnie na tych dwóch grupach. Jednocześnie organy ścigania były mocno krytykowane za zbyt niskie zaangażowanie w tak poważną sprawę. Dziennikarki o feministycznych poglądach zaczęły wytykać panujący w policyjnych szeregach i całym Meksyku seksizm. Brak postępu w śledztwie tłumaczyły meksykańską kulturą i panującym w niej kultowi „macho”, w której ich zdaniem kobieta jest potrzebna, dopóki może ugotować mężczyźnie obiad lub odbyć z nim stosunek seksualny. Twierdziły, że staruszki są dla policjantów „żywymi trupami”, ich zdaniem te kobiety już dawno powinny nie żyć, dlatego policjanci nie przejmowali się, że ktoś je zabija. Ta presja spowodowała zwiększenie nacisku na złapanie sprawcy.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Juana Barraza Samperio · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.