Po klęsce armia chorwacka przestała praktycznie istnieć, a kraj skazany był na pomoc austriacką.

Opisy bitwy zachowały się do dzisiaj w postaci zapisków biskupa z Ninu – Juraja Divnica i proboszcza Martinaca, a także Wenecjanina Antonio Fabreguese. Również w imperium osmańskim kronikarze zostawili po sobie relację z tej bitwy. Najciekawsza jest relacja Juraja Divnica, który informował papieża Aleksandra VI o klęsce Chorwatów i utracie Slawonii oraz Panonii. Relacjonując bitwę, kronikarz podaje liczbę 13 000 zabitych i pojmanych Chorwatów, których trupy rozszarpane przez zwierzęta leżały długo na polu niepochowane. Wielu żołnierzy piechoty zostało podczas bitwy stratowanych przez jazdę turecką. Turcy, świętując zwycięstwo, odcinali zabitym nosy, jako dowód dla swoich władców. Ban Derencin został powieszony, wcześniej na jego oczach ścięto głowę jego synowi. Według innej wersji Derencin zmarł w niewoli trzy miesiące później.

Konsekwencje W historii Chorwacji bitwa na Krbavskim Polu uznawana jest za ostatnią próbę szlachty chorwackiej wyzwolenia się bez pomocy innych