24 kwietnia 1863 pod Michałowem niedaleko Wierzbnika rosyjscy dragoni zaatakowali straż tylną oddziału Łopackiego oraz jazdę Tomasza Stamirowskiego, ale Markowski bez trudu odparł ten atak. Po pierwszych wystrzałach Moskali jazda Stamirowskiego uciekła, nie tylko od nieprzyjaciela, ale zrezygnowała z działalności partyzanckiej. Oddział około 46 kawalerzystów wykorzystał sytuację, aby opuścić zgrupowanie.

Dionizy Czachowski objął obóz po Władysławie Kononowiczu, rozwinął tyralierę i pośpieszył na pomoc oddziałowi Łopackiego. Markowski wycofał się do lasu, a Rosjanie w obawie przed zasadzką zrezygnowali z dalszej akcji.

Po przegranej bitwie pod Bobrzą 10 czerwca Czachowski, ścigany cały czas przez Ernrotha z Radomia i Czengierego z Kielc, wycofał się do lasu nieopodal wsi Rataje, gdzie następnego dnia zakopał broń i rozwiązał cały oddział.

20 października Dionizy Czachowski powrócił do powstania na ziemi sandomierskiej wraz z nowym 700-osobowym oddziałem, który został rozbity 20 października w bitwie pod Jurkowicami. Ostatnia walka