Ma to swoje źródło w porzuceniu go przez Suze Rotolo. Z drugiej strony ten śmiech i ton głosu mogą także sugerować, że on chce zupełnie innych rzeczy niż wymienia.

Dylan dojrzał jako mężczyzna i z piosenek o miłości romantycznej przeszedł do piosenek o miłości erotycznej i o związkach seksualnych. Właściwie cały ten album – poprzez sposób śpiewu – sygnalizuje, że „jestem do wzięcia”. Również jego zachowanie w tym okresie także to wyrażało – np. szybki i energiczny sposób jego poruszania się.

Kompozycję tę można także zinterpretować jako parodię wczesnej dialektyki feministycznej i tego, jak zareagowali na nią mężczyźni. W połowie lat 60. XX wieku modne było krytykowanie sterowanej testosteronem „samczości”, którą oddawało przejęte z języka hiszpańskiego określenie „machismo”.

Dylan podejmuje te tematy w sposób żartobliwy, dowcipny i przyjacielski.

Wersje Dylana 9 czerwca 1964 - sesje do albumu;