Fox Talbota kilka par zdjęć (talbotypii) i tak narodziła się fotografia stereoskopowa. Skomplikowany, nieporęczny stereoskop zwierciadlany Wheatstone’a pozostał jednak tylko ciekawostką bez praktycznego zastosowania.
thumb|right|250px|Stereoskop Wheatstone’a ok. 1840 thumb|right|250px|Stereoskop Holmesa ok. 1900
Nic więc dziwnego, że już w dziesięć lat później brytyjski uczony David Brewster ulepszając pomysł Wheatstone’a zastąpił parę zwierciadeł soczewkami klinowymi, powstałymi z rozcięcia soczewki skupiającej na pół. Oglądane pary obrazów umieszczone były obok siebie. Para zdjęć, wykonana aparatem o dwóch obiektywach rozstawionych na odległość podobną do rozstawu oczu ludzkich, oglądana przez dwa klinowe szkła powiększające, zadziwiała naturalistycznym odwzorowaniem przestrzeni, co w pewnym stopniu rekompensowało brak barw naturalnych. Dzięki klinowym, pryzmatycznym soczewkom można było oglądać stereogramy o rozstawie obrazów większym od rozstawu oczu. Brewster napisał w roku 1856: Nie namalowano dotąd portretu ani nie wyrzeźbiono posągu, który choć w najmniejszym stopniu zdołał się tak zbliżyć do ożywionej rzeczywistości. Fotografie stereoskopowe zademonstrowane po raz pierwszy publicznie w roku 1851 na londyńskiej Wystawie Światowej wzbudziły nawet zachwyt królowej Wiktorii.