Lata 30. Na wieść o wybuchu powstania w 1830 wstąpił do oddziałów polskich. Służył w Legii Pieszej Litewsko-Ruskiej, w randze podporucznika. Przebywał aż do końca w oblężonym Zamościu i pozostał jednym z siedmiu ostatnich oficerów przeciwnych poddaniu twierdzy. Po kapitulacji został zesłany w głąb Imperium Rosyjskiego, jednak zdołał zbiec do Galicji. Przebywał tam pod przybranym nazwiskiem, jako Maurycy Jasiński. Ukrywał się we Lwowie, potem osiadł w cyrkule czortkowskim, a następnie udał się do Francji. Po powrocie trafił do konspiracyjnych oddziałów Józefa Zaliwskiego. Wraz z nimi przeprawił się na lewą stronę Zbrucza, jednak wkrótce potem został ujęty przez carską policję. Najpierw przebywał w więzieniu w Zaleszczykach, potem przeniesiono go do Stanisławowa, gdzie przetrzymywano go w dawnym klasztorze oo. Trynitarzy. Przeniesienie do Stanisławowa okazało się dla Maurycego Gosławskiego zmianą negatywną – traktowany był jak zbrodniarz, utrudniono mu dostęp do pomocy medycznej.