10 września, na wieść o wojskach kozackich i tatarskich pod Berdyczynem, przyśpieszono marsz. Ostatecznie Kamieniec został osiągnięty 18 wrześniaTomasz Ciesielski, Kampania żwaniecka 1653 r. op. cit., s. 37.. Pod Kamieńcem wojska koronne obozowały do 30 września. Zła pogoda sprawiła, że w obozie polskim plagą stała się czerwonka powodująca duża śmiertelność wśród żołnierzy. Podczas postoju dochodziło do wymiany korespondencji między Bohdanem Chmielnickim a królem. Ze swojej strony Chmielnicki prosił o wstrzymanie pochodu armii i przysłanie komisarzy na rokowania. Na naradzie w obozie część kadry dowódczej opowiadała się za podjęciem rokowań, a część za wojną. Zeznania jeńców o planach Chmielnickiego poddania się Turcji lub Moskwie, bierność nieprzyjaciela oraz wieści o koncentracji armii przeciwnika przesądziły o podjęciu wyprawy w głąb wrogiego terytorium 24 wrześniaTomasz Ciesielski, Kampania żwaniecka 1653 r. op. cit., s. 39.. Następnego dnia ruszono w kierunku na Bar, Bracław i Białą Cerkiew.