Jones powróciła do Tournament of Hearts 2005, gdzie po rundzie każdy z każdym była na pierwszym miejscu z 9 wygranymi i 2 porażkami. W play-off drużyna Manitoby pokonała Kolumbię Brytyjską (Kelly Scott) 8:7 i w finale zmierzyła się z zespołem Ontario (Jenn Hanna). Przed 10. endem Jones przegrywała 2 kamieniami, miała jednak przywilej ostatniego kamienia. Kończące zagranie było niezmiernie trudne, kamień Manitoby musiał odbić się od narożnego strażnika przeciwników by skierować się na kamień znajdujący się na guziku. Założone zagranie wyszło w 100% i partię wygrała 4 kamieniami – wynik finału 8:6. Wyczyn Jones został uszanowany przez kanadyjskie media i fanów, zagraniu temu został nadany tytuł „The Shot”. Wielu curlerów próbowało powtórzyć takie zagranie. Tytuł mistrza Kanady był przepustką do gry w mistrzostwach świata 2005 w Paisley.
Świat curlingowy był rozczarowany wynikami Kanadyjek, pomimo że w Round-Robin wygrały 8 z 11 meczów a stan przygotowania lodu pozostawiał wiele do życzenia. Jones przegrała w meczu play-off 3-4 z reprezentacją Norwegii (Dordi Nordby) 5:12 (w ostatnich 3 endach Norweżki przejęły 7 kamieni) i zakończyła rywalizację na 4.