Poza krokami dyplomatycznymi podjęto również działania ekonomiczne. Mianowicie francuskie koła przemysłowe udzieliły sułtanowi Maroka w 1903 pożyczki na sumę 21 milionów franków, a w roku następnym w wysokości 61 milionów franków. Mając tak przygotowany grunt do działań, Francja mogła się zdobyć na bardziej energiczne kroki. Gdy tylko pojawił się pretekst (a był nim zatarg na granicy wywołany przez koczownicze plemiona), jesienią 1904 Francja wysłała do Fezu delegację, której zadaniem było przedstawienie sułtanowi projektu reform kraju. Same reformy przewidywały utworzenie przez Francuzów policji, banku centralnego oraz udzielenie francuskim firmom koncesji. Realizacja tej reformy byłaby jednoznaczna z przejęciem kontroli nad państwem.
thumb|left|Jacht „Hohenzollern” W tym właśnie momencie zareagowały Niemcy. Wiosną 1905 Wilhelm II wypłynął swoim gigantycznym jachtem „Hohenzollern” na rejs wycieczkowy po Morzu Śródziemnym. Był to jednak tylko pozór, gdyż 31 marca jednostka zawinęła do Tangeru (nad Cieśniną Gibraltarską) w północnym Maroku, gdzie cesarza przyjęto niezwykle ciepło. Sułtan Abd al-Aziz widział w tej wizycie możliwość na wzmocnienie swojej pozycji względem Francji.