tym bardziej że sama Rzesza niezaangażowana dotychczas politycznie w tym regionie miała „czyste konto” i nie budziła złych skojarzeń. W 1898 cesarz niemiecki Wilhelm II odbył po raz pierwszy podróż po krajach Bliskiego Wschodu. Tam, nad grobem sułtana Saladyna w Damaszku, powiedział: „Trzysta milionów muzułmanów może liczyć na moją przyjaźń”. To wydarzenie można uznać za początek gry o bardzo wysoką stawkę. Wkrótce uwaga Niemiec zogniskowała się również na Maroku.

Pierwszy kryzys marokański (tangerski) thumb|180px|Abd al-Aziz IV, sułtan Maroka w latach 1894–1908 Od 1830 sąsiadująca z Marokiem Algieria była własnością Francji. W 1880 w Madrycie podpisano konwencję, w której zagwarantowano niepodległość Maroka, oraz uznano zasadę „otwartych drzwi” dla państw chcących działać w tym kraju. Sama konwencja była podpisana z inicjatywy Hiszpanii, która obawiała się zbyt dużej ekspansji Francji w tym regionie. Francja jednak nie zrezygnowała ze swoich planów opanowania tego kraju. Nie chcąc otwarcie przeciwstawić się konwencji madryckiej, Francuzi rozpoczęli działania dyplomatyczne, i tak w 1900 zawarli porozumienie z Włochami, w którym uznali włoskie pretensje do Trypolitanii i Cyrenajki w zamian za zgodę na zajęcie Maroka.