W domu Probstów – dzięki podpisaniu niemieckiej listy narodowościowej – można było słuchać audycji radiowych, dom ten był również miejscem spotkań konspiracyjnej ZWZ.

thumb|240px|Budynek przy ul. Henryka Sienkiewicza 5 w Sanoku – podczas okupacji niemieckiej miejsce pracy R. Probsta w Gestapo Po fali aresztowań działaczy podziemia z 1942 postanowiono podjąć próbę zatrudnienia w siedzibie Gestapo w Sanoku zakonspirowanego przedstawiciela AK w celu przechwytywania informacji o planowanych aresztowaniach czy łapankach. Wybór padł na Probsta z uwagi na jego znajomość języka niemieckiego oraz dodatkowo fakt, że jego ojciec wnioskował o wpis na Volkslistę, tzn. był volksdeutschem (historyk Andrzej Brygidyn wskazał na używane podczas wojny miano tzw. „starych volksdeutschów”, którym określano osoby wykazujące się pozytywnie wobec Polaków, np. udzielające im pomocy, a nawet działające w ramach polskiej konspiracji). Kandydaturę Probsta przedstawił Mieczysław Granatowski ps. „Gram” dowódcy Obwodu AK Sanok, kpt. Adamowi Winogrodzkiemu ps. „Korwin”. W maju 1943 Rudolf Probst nawiązał kontakt z kpt. Winogrodzkim w majątku Oskara Schmidta w Besku. Został następnie zaprzysiężony, zobowiązany do złożenia wniosku o wciągnięcie na volkslistę oraz złożenia podania o przyjęcie w Gestapo.