Przemiany ustrojowe, jakie zaszły w Polsce po 1989 roku, przyniosły za sobą konieczność prywatyzacji zakładów produkcyjnych. W całym kraju powstało kilkadziesiąt prywatnych rozlewni tego rodzaju trunków, co wcale nie odbiło się negatywnie na ich popularności. Mimo to, napoje tego typu zaczęły konkurować z coraz bardziej dostępnym piwem oraz innymi napojami alkoholowymi, pojawiającymi się wskutek otwarcia polskiej gospodarki na rynki zachodnie. Wówczas pojawiły się także pierwsze tanie wina sprzedawane w opakowaniach plastikowych lub kartonowych (wcześniej jedynym opakowaniem były szklane butelki).

Od początku XXI wieku obserwuje się spadek popularności tzw. jaboli zarówno wśród konsumentów, jak i producentów. Powodem takiego stanu rzeczy jest, między innymi, spadek cen importu tanich win gronowych z regionów takich jak Gruzja, Mołdawia czy Węgry, a także gwałtowne odrodzenie się polskiego winiarstwa. Sytuację dodatkowo potęguje negatywne postrzeganie taniego wina w społeczeństwie, jako trunku stereotypowo kojarzonego z ubóstwem i marginalizacją.