Sąd nakazał Sumlińskiemu przeproszenie Łęskiego za naruszenie jego dóbr osobistych; uznał, że Sumliński nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów na potwierdzenie opublikowanych zarzutów i nie dopełnił też obowiązków dziennikarskich nakazujących weryfikowanie publikowanych treści. Sumliński został zobowiązany do wypłacenia 20 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia. Ruszył także proces w bliźniaczej sprawie wytoczony przez Łęskiego „Gazecie Finansowej”.

W latach 1991–1992 był reporterem Wiadomości odszedł po upadku rządu Jana Olszewskiego, później w latach 1994–1996 był jednym z prowadzących Pulsu dnia, głównego programu publicystycznego TVP1. Był dziennikarzem śledczym dziennika „Życie”, w którym pisał teksty z Rafałem Kasprowem. Popularność przyniosła im seria artykułów dotyczących patologii na styku polskiej polityki i biznesu, opisali m.in. historię Banku Powierniczo-Gwarancyjnego i przejęcie go przez grupę związaną z Siergiejem Gawriłowem, podejrzewanym przez polskie służby specjalne o pracę dla rosyjskich służb specjalnych;