Po transformacji ustrojowej w Polsce Żuławski w 1996 roku nakręcił Szamankę, film oparty na scenariuszu feministki Manueli Gretkowskiej. Bohaterka filmu, Włoszka (Iwona Petry), stopniowo usidla nauczyciela uniwersyteckiego (Bogusław Linda), wdając się z nim w niebezpieczną dla niego grę erotyczną skutkującą finałem, w którym kobieta pożera surowy mózg swojego kochanka. Szamanka wywołała w Polsce skandal; film porównywano na niekorzyść z Ostatnim tangiem w Paryżu Bernarda Bertolucciego, a odgrywająca w nim główną rolę Petry wyjechała do Wielkiej Brytanii ze względu na nagonkę ze strony polskich mediów. W ogólnym rozrachunku Szamanka – jak twierdził nawet przychylny reżyserowi Jakub Majmurek – okazała się „filmem niezrozumiałym, całkowicie odrzuconym przez publiczność i krytykę, brutalnie wyśmianym”.