Zatrucie Aleksandra Wielkiego wodami Styksu Wedle historyków starożytnych Grecji i Rzymu Aleksander Wielki miał umrzeć w wyniku zatrucia wodą ze Styksu. Takie pogłoski były rozgłaszane już od chwili jego śmierci. Podejrzewa się, że spiskować przeciwko Aleksandrowi miał Antypater i inni dowódcy obawiający się, że Aleksander dokona wśród nich kolejnej fali czystek. Według innych trującą wodę ze Styksu kazał podać sobie sam Aleksander, by udowodnić wszystkim swoje boskie pochodzenie. W istocie bowiem w 333 roku p.n.e. wyrocznia w Egipcie wyjawiła Aleksandrowi, że jest synem samego Zeusa. Aleksander Macedoński z czasem zaczął wierzyć, że jest półbogiem, a pod koniec swego życia nabrał przekonania, że jest wręcz bogiem i wysłał list nakazujący greckim miastom uznanie jego boskości. Te uczyniły to, ale nie obyło się bez drwin pod adresem króla.