Jej ojciec Zygmunt, syn lekarza, aresztowany i wywieziony do Saratowa w Rosji wrócił po 5 latach już do wolnej Polski i objął posadę Sekretarza Sejmiku Powiatowego w Olkuszu. Dwa lata, które spędziła na filologii starożytnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zapamiętała, jak sama wspomina jako „chłodne i głodne, ale nie pozbawione uroku”. Później zamieszkała u krewnych w polskim wówczas Lwowie. Tu zamieniła klasykę na romanistykę, z którą zetknęła się również na KUL-u. Na Lwowskim Uniwersytecie im. Jana Kazimierza zetknęła się ze znakomitymi profesorami Zygmuntem Czernym oraz znanym w całej Europie lingwistą Jerzym Kuryłowiczem.

Po magisterium, dzięki stypendium Ambasady Francuskiej, wyjechała do Francji w celu przygotowania pracy doktorskiej. Po wybuchu II wojny światowej powróciła do kraju przez południową Europę. W wyniku wybuchu wojny musiano przenieść lwowskie polskie uczelnie do znajdującego się pod zarządem niemieckim Wrocławia. Tu, już jako adiunkt, poświęciła 7 lat na ponowne napisanie doktoratu, którego pierwotna wersja zaginęła w trakcie zawieruchy wojennej, jednocześnie prowadząc zajęcia dydaktyczne. Jak wspomina ten okres: „Ratowała mnie komparatystyka i odłogiem leżące na półkach, niezbadane jeszcze relacje polsko-francuskie, głównie z wieku Oświecenia”.