Obecnie na miejscu bóżnicy jest budowany parking samochodowy.

Oto jak opisuje niegdysiejszą chłodną synagogę (zwaną przez niego Wielką) Aron Skir w swojej książce o Żydach na Białorusi z 1995:

Najbardziej uczęszczanym miejscem, gdzie zawsze można było poczuć rytm żydowskiego Mińska, była Wielka Synagoga (znajdująca się w synagogalnym dworze na rogu Niemigi i ulicy Szkolnej, gdzie było 16 bóżnic). Codziennie między minchą a mariwem (popołudniową i wieczorną modlitwą) w Wielkiej Synagodze słychać było gwar. Z lewej strony przy dwóch wielkich stołach siedzieli wykształceni żydzi, którzy codziennie przychodzili słuchać rabina, objaśniającego skomplikowane fragmenty Talmudu. Z prawej strony synagogi koło stołów siedzieli słuchacze cotygodniowego rozdziału Tory. Za bimą (...) – liczne grupy sprzedawców i nabywców książek, słuchacze jesziw, rzemieślnicy, stolarze rozmawiający półgłosem o zdarzeniach na świecie i swych codziennych sprawach. Wtem nagle synagogalny służka wspiął się na bimę i uderzeniem ręki o skórzaną poduszkę oznajmił rozpoczęcie wieczornej modlitwy.