Po opanowaniu gmachu Naczelnej Rady Ludowej Górnego Śląska, zamachowcy mieli wszystkich nie-Górnoślązaków odstawić do granicy i postawić władze Rzeczypospolitej Polskiej przed faktem dokonanym. Idea ta zyskała sporą popularność wśród powstańców, niezadowolonych z coraz większych wpływów na Górnym Śląsku, osiąganych przez przedsiębiorców, urzędników i wojskowych, pochodzących z Polski. Inicjatywa Merika została jednak skutecznie storpedowana przez obóz Korfantego, z którego polecenia zebranie Związku Dawniejszych Powstańców na rzecz Niepodległości Górnego Śląska (Bund der ehemäligen Insurgenten für oberschlesische Selbständigkeit) zostało rozbite przez wierny Polsce oddział powstańców z Pszczyny pod dowództwem Stanisława KrzyżowskiegoEdward Długajczyk, Wywiad polski na Górnym Śląsku 1919-1922, Katowice 2001, s. 324..

Działania Jan Kustosa i Franciszka Merika miała koordynować, stworzona przez szeroką rzeszę byłych powstańców (m.in. Polski Związek Górnośląskich Autonomistów – Alojzego Pronobisa i katowicki oddział Związku Byłych Powstańców – Walentego Fojkisa) i działaczy obozu polskiego, Liga Obrony Górnego Śląska (Liga zum Schutz Oberschlesiens).