W marcu 1979 r. skontaktował się jednak z Jerrym Wexlerem, producentem takich artystów jak Ray Charles, Aretha Franklin i Wilson Pickett, i zaproponował mu wyprodukowanie albumu, na którym sam wykonywałby napisane utwory. Wexler zaangażował do nagrań klawiszowca i współproducenta Barry’ego Becketta, basistę studyjnego Tima Drummonda oraz dwóch muzyków z grupy Dire Straits – gitarzystę Marka Knopflera i perkusistę Picka Withersa. Dylan zaprosił do nagrań trzy wokalistki, Carolyn Dennis, Helen Springs i Reginę Havis. Z pomocą studyjnej sekcji dętej nagrali w Muscle Shoals Sound Studio album Slow Train Coming.
Muzycy, z którymi Dylan nagrał album, nigdy z nim jeszcze nie nagrywali i nie byli zaznajomieni z jego specyficznymi metodami pracy w studiu. Podczas pierwszych trzech sesji nagrano jedynie po jednym utworze;