Blake, oddzielony od Cuesty znacznych rozmiarów wolną przestrzenią, stał wobec nadchodzących Francuzów z nieosłoniętymi skrzydłami i niezabezpieczonymi drogami odwrotu.
Bessières natychmiast zauważył słabe strony przeciwnika i zaatakował centralną pozycję, trzymając Cuestę na dystans przy pomocy sił osłonowych, podczas gdy elementy dwóch dywizji podjęły atak na redutę Blake’a. Blake walczył z determinacją, zadając Francuzom spore straty i przez jakiś czas nie pozwalając się oskrzydlić, ale kawaleria rezerwy Lasalle’a wdarła się w przerwę między formacjami Hiszpanów uderzając na tyły Blake’a, łamiąc szeregi jego piechoty i zmuszając ją do panicznej ucieczki na zachód. Honor armii hiszpańskiej uratował batalion żołnierzy z Nawarry, którzy jako jedyni dotrzymali kawalerii pola.
Bessières miał teraz zamiar rozprawić się z Cuestą, ale hiszpański wódz, zamiast nakazać odwrót, uformował swe wojsko w kolumny i rzucił je do ataku na wzgórze, zajęte już przez wiarusów z armii cesarskiej. Czołowe bataliony hiszpańskich grenadierów próbowały wedrzeć się na stok, ale dostały się w morderczy krzyżowy ogień i rzuciły do ucieczki przekonując tym samym Cuestę, że czas się wycofać.