Obrzęd Przebrany za "konika" młodzieniec, razem z grupą kolędników odwiedzał domy, gdzie hulał i harcował po izbie. Tańczył wykonując przy tym gesty obrzędowe, jak np. uderzanie domowników trzymaną w ręku pałką. W ten sposób przekazywał cechy wyobrażanej przez siebie postaci uczestnikom obrzędu. Koń jest symbolem sił witalnych, zdrowia i płodności. Jego działania podczas obrzędu były rodzajem magii wegetacyjnej - miały pobudzić przyrodę do życia i zapewnić gospodarzom obfitość plonów. Było to połączone z obrzędowym uśmierceniem i zmartwychwstaniem głównej postaci obrzędu, jaką był Tatulo.

Na Mazowszu nadnarwiańskim, chodzący z konikiem chłopcy śpiewali: Hulaj, hulaj koniku Po zielonym gaiku. Gdzie nasz konik pochodzi Tam się żytko urodzi. Gdzie nasz konik nie chodzi Tam się żytko nie rodzi. W zamian za kolędowanie młodzieńcy otrzymywali od gospodarzy poczęstunek. Z czasem, magiczna funkcja obrzędu przestała być istotna i zaczął on być traktowany bardziej jako przedstawienie dawane przez kolędników w celu uzyskania "zapłaty" lub po prostu podtrzymania tradycji.