Po otrzymaniu i analizie tych wiadomości Cezar wysłał przodem swoich zwiadowców i centurionów, aby wyszukali odpowiednie miejsce pod założenie obozu. Cezar prawdopodobnie chciał poczekać na przybycie posiłków od plemienia Trewerów, którzy musieli dostarczyć wyznaczony kontyngent jazdy. Podczas marszu legionom towarzyszyło wielu Belgów, którzy chcieli wykazać swą lojalność wobec Cezara. Niektórzy z nich prowadzili podwójną grę, potajemnie informując Nerwiów i ich sojuszników o ruchach wojsk rzymskich. Najważniejszą informacją okazała się ta, dotycząca systemu marszowego legionów. Zgodnie z obowiązującym regulaminem pomiędzy poszczególnymi legionami posuwały się liczne tabory. Z zeznań wziętych po bitwie jeńców Cezar dowiedział się o planach Belgów, który zakładał, że gdy jeden legion zostanie rozbity, obóz zdobyty, a tabory splądrowane, reszta legionów nie odważy się stawić oporu. Propozycji tych zbiegów belgijskich z armii Cezara, którzy przynieśli wiadomości do obozu Nerwiów, sprzyjała ta okoliczność, że sprzymierzeni Belgowie nie posiadali silnej jazdy, lecz całą siłę pokładali w swej piechocie zdolnej do szturmu rzymskich umocnień, z którymi zdążyli się już zapoznać podczas wcześniej stoczonej bitwy nad rzeką Aisne.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa nad rzeką Sabis · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.