„No Exit” to charakterystyczna dla dojrzałego etapu twórczości Blondie mieszanina stylów muzycznych, od firmowej dla zespołu post-punkowej trawestacji brzmienia dziewczęcych zespołów lat 60., poprzez jazz, pop, reggae, ska, rap, hard-rock, a nawet country („The Dream’s Lost on Me”). Przy czym album zachowuje zadziwiającą spójność. Zamykające płytę „Dig up the Conjo” swą apokaliptyczną atmosferą, rytmiką i potężnym brzmieniem przywołuje echa beatlesowskiego Tomorrow Never Knows.

Album sprzedał się w ponad 2 milionach egzemplarzy na świecie, przywrócił Blondie na estrady, utwierdził dorobek a również pokazał możliwości zespołu na przyszłość, co zaowocowało płytą The Curse of Blondie. „No Exit” uważane jest za jeden z najbardziej udanych powrotów muzycznych dawnych wielkich gwiazd.