Wszyscy słyszeli o śmiałej ucieczce więźnia na Avenue Foch.
Na początku sierpnia 1942 roku Roman Czerniawski, przemycony przez granicę hiszpańską, dotarł do Madrytu, gdzie natychmiast zameldował się w brytyjskiej ambasadzie i attaché wojskowemu wyjawił, że podjął współpracę z Abwehrą. Wyjaśniał, że nie miał zamiaru być niemieckim szpiegiem, lecz dostrzegał okazję uratowania swoich towarzyszy i podjęcia współpracy z wywiadem brytyjskim. Czerniawskiego przewieziono do Londynu, gdzie wrześniowego dnia 1942 roku stanął przed szefem Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza, podpułkownikiem Stanisławem Gano. SOE za zgodą generała Władysława Sikorskiego wykorzystała Czerniawskiego w celu dezinformacji Niemców co do czasu i miejsca lądowania w Europie. Jako podwójny agent (ps. Brutus) przekazywał Abwehrze wysoko cenione i uznawane za wiarygodne informacje, odczytywane samemu Adolfowi Hitlerowi, o przygotowaniach inwazji aliantów na Francję (operacja Fortitude). Oficjalnie służył w Polskich Siłach Powietrznych, miał numer służbowy RAF P-2554. Czerniawski po wojnie pozostał na emigracji w Londynie.