nierzadko drukowano tam śmiałe opinie świeckich, co budziło żywe emocje, zwłaszcza wśród biskupów.
Przedrukował w Anglii paszkwil na Giacinto Achilliego (byłego zakonnika katolickiego, następnie antyklerykała), który w swojej książce z 1851 ujawnił domniemaną korupcję części kleru Kościoła katolickiego, jego inkwizycji, oraz wykorzystywanie przez niektórych spowiedzi do denuncjacji rodzin do władz Kościoła. Ks. Newman przegrał następnie proces sądowy o zniesławienie, wytoczony przez Achilliego. Pojawiały się też opinie o niechęci protestanckiego sądu do konwertyty na katolicyzm.
Na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku ks. Newman zdawał się osamotniony – z jednej strony nie ufali mu i nie rozumieli go katolicy, z drugiej zaś strony zapomnieli o nim anglikanie. Wszystko zmieniło się, gdy Charles Kingsley (znany powieściopisarz, profesor w Cambridge i wychowawca księcia Walii) przypuścił na niego atak, zarzucając mu nieszczerość. Odpowiedzią ks. Newmana była słynna Apologia pro vita sua, drukowana w 1864 w cotygodniowych odcinkach. Dzieło to trafiło zarówno do członków Kościoła rzymskokatolickiego, jak i do wielu anglikanów, a ks. Newmanowi pozwoliło odzyskać utracony autorytet.