Sprzęt Był to pierwszy album Zappy i jeden z pierwszych na świecie nagrany na sprzęcie 16-ścieżkowym, co dawało olbrzymie możliwości w postprodukcyjnej obróbce nagrań i uzyskaniu prawdziwego i pełnego brzmienia stereofonicznego. Jednak aż cztery ścieżki przeznaczone zostały dla perkusji (Zappa zaczynał karierę jako perkusista).

Sprzęt ten został półamatorsko skonstruowany przez inżynierów dźwięku w słynnym studiu T.T.G. Był on przenoszony ze studia do studia, zależnie od tego, w którym powstawał dany utwór albumu.

Właściwie wszystkie utwory, w mniejszym lub większym stopniu, uległy zmianom po ich nagraniu. Zappa podokładał (overdubbing) zwłaszcza partie saksofonowe i instrumentów klawiszowych, co było związane z dodatkową pracą Iana Underwooda. W „Peaches en Regalia”, „Son of Mr. Green Genes” i w „It Must Be a Camel” pewne fragmenty perkusyjne został nagrane z „podwójną prędkością”.