6,20-22). Głosił, że wydarzenia ostateczne poprzedzą szczególne znaki na niebie i ziemi. Nastąpią prześladowania i różne wydarzenia katastroficzne, między innymi zburzenie Jerozolimy, wraz ze Świątynią. Człowiek ma wpływ na swój przyszły los eschatologiczny – wyznaczać go ma postępowanie, wiara i trwanie przy nauce Jezusa, zaś porzucenie tej drogi ma oznaczać sąd i potępienie. Nie została jednak dokładnie przedstawiona ani natura przyszłego szczęścia (obrazowała ją między innymi metafora godów weselnych (Mt 19,28; Mk 10,29)), ani natura potępienia. Z braku zapowiedzi kiedy ma nastąpić owo bliskie (Mk 1,15; Łk 10,9.11, Mk 9,1) dopełnienie czasu eschatologicznego wynika potrzeba ustawicznego czuwania i zachowania gotowości (Mt 1,15-16; Mk 13,28; Łk 10,9.11).

Według Pawła z Tarsu chrześcijanin jest nowym stworzeniem (2 Kor 5,17; Ga 6,15), a tym samym już żyje w czasach ostatecznych. Życie doczesne upływa na ścieraniu się ducha z ciałem (Rz 7), a tryumf ducha ma przyjść w dniu paruzji (Kol 3,3). Paweł nie określał natury zmartwychwstania ciał, a ograniczył się do zapewnienia, że „wszyscy będziemy odmienieni” (1 Kor 15,51).