Maslin nie była też zadowolona z wątku miłosnego, stwierdzając, że Przesłuchanie zawiera „przynajmniej o trzy melodramatyczne zakończenia więcej niż tego potrzebuje”. Sheila Benson z gazety „Los Angeles Times” nazwała występ Jandy „wyczerpującym, gwiazdorskim zwrotem akcji”. Bardziej konstruktywna była wypowiedź Dessona Howe’a z „Washington Post”, w której krytyk chwalił kreacje aktorskie:

Z perspektywy czasu Sheila Skaff, nazywając Przesłuchanie arcydziełem, zastanawiała się, dlaczego film przepadł poza Polską. Skaff argumentowała, że melodramatyczna tonacja filmu Bugajskiego była przecież charakterystyczna dla hollywoodzkich filmów o II wojnie światowej, „gdzie tak wielu bohaterów przetrwało samotnie, dzięki czystej sile woli i dobrym intencjom”. Skaff pytała, „czy tu właśnie, jak mówi polskie przysłowie, leżał pies pogrzebany? Czy może w 1990 roku, w pierwszych dniach demokratycznej Polski, kiedy film był wyświetlany w Stanach Zjednoczonych, nie było jeszcze miejsca na polski melodramat?” Magazyn „Time Out” również bronił filmu, którego „oddziaływanie jest tak samo aktualne jak zawsze, a jego alegoryczne implikacje okazały się prorocze”, gdyż tematem dzieła Bugajskiego jest „wolność osiągnięta dzięki hartowi ducha i wytrwałości”.