Oficerowie bezpieki pokazują Konstantemu protokół, w którym jego żona przyznała się do wielu zdrad małżeńskich.

Gdy po rozmowie z mężem Antonina dowiaduje się, że Konstanty chce rozwodu, w desperacji podgryza sobie żyły. Po nieudanej próbie samobójczej zostaje umieszczona w szpitalu więziennym. Tam odwiedza ją Morawski, który składa życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Dochodzi wówczas między nimi do zbliżenia. Tonia po pewnym czasie wyznaje Morawskiemu, że jest z nim w ciąży, i obiecuje, że nie wyjawi nikomu, kto jest ojcem dziecka. Morawski przynosi później wiadomość o rozstrzelaniu Olchy. Tonia rodzi córeczkę, którą jednak władze więzienne zabierają matce. Gdy umiera Józef Stalin, Morawski zawiadamia Tonię, że ta wyjdzie na wolność. Gdy Tonia wychodzi z pokoju, śledczy popełnia samobójstwo. Zmarniała Antonina wychodzi z więzienia, odbiera córkę z sierocińca i wraca do domu.