Shrewsbury otrzymał 3000 posiłków, ale wciąż miał za mało wojska, by zatrzymać Francuzów na granicy Gaskonii. Gdy pierwsza z francuskich kolumn dotarła do miejscowości Castillon i rozpoczęła oblężenie, Shrewsbury porzucił swój dotychczasowy plan i (odpowiadając na prośbę komendanta miasta) ruszył na pomoc. Francuski wódz, Jean Bureau, w obawie przed cieszącym się sławą niezwyciężonego Talbotem, kazał swym ludziom otoczyć obóz rowem i palisadą, a na parapetach ustawić 300 posiadanych dział. Było to o tyle dziwne, że Francuzi mieli ogromną przewagę w ludziach.
Bitwa Shrewsbury podszedł pod obóz francuski 17 lipca 1453 na czele 1 300 konnych i – bez czekania na wsparcie podążającej za nim piechoty – uderzył. Najpierw wyparł z lasku przed obozem bliską liczebnie jego własnym siłom milicję, tzw. francs-archers, co bardzo wzmocniło morale w angielskich szeregach.
Na kilka godzin przed tym wstępnym starciem goniec z miasta poinformował dowódców idącej w ślad za Talbotem piechoty (maszerowała całą noc starając się dogonić konnicę), że armia francuska jest w odwrocie i że setki jeźdźców uciekają z obozu. Z wież miejskich widziano wielką chmurę kurzu oddalającą się na południe.