Inną przyczyną jest poluzowanie przepisów dotyczących podróżowania po kraju. Kiedyś osoby nie posiadające zameldowania w danym miejscu były restrykcyjnie usuwane. Dziś, ze względu na duże zapotrzebowania na niewykwalifikowanych pracowników władze aglomeracji przymykają oko na brak meldunku u pracowników budów czy fabryk. Coraz częściej migranci ściągają ze sobą całe rodziny, a akcje deportacji zdarzają się sporadycznie, tj. np. przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie 2008 roku.

By nie zwiększać obciążenia usług publicznych władze aglomeracji korzystających z pracy migrantów nie decydują się im przydzielać swojego hukou.

Problemy społeczne Ludzie przybywający do miast znajdują zatrudnienie głównie w branżach: spożywczej, budowlanej, w sklepach, restauracjach i na targach, bądź jako pomoc domowa. Opuszczając swoje miejsce zameldowania na dnie, tygodnie, miesiące bądź lata, ludzie ci mieszkając w miastach, nie są tam w ogóle zameldowani ani ubezpieczeni. Warunki ich życia są trudne. Będąc niewykwalifikowaną siłą roboczą, są oni ofiarami nieprzestrzegania praw pracowniczych. Dostają niższe pensje, pracują bez zabezpieczenia w postaci umowy oraz ubezpieczenia, bez możliwości urlopu. Zmuszani do nadgodzin oraz uiszczania kar finansowych za każdy dzień nie stawienia się w pracy.