W jego ocenie zarówno „We Die Young”, jak i „Man in the Box” brzmiały „zajebiście niesamowicie”. Kilka piosenek z dwóch nagranych dem stało się podstawą materiału zamieszczonego na debiucie fonograficznym Facelift (1990).

W odróżnieniu od wersji demonstracyjnej, Jerden spowolnił tempo utworu, co w jego ocenie sprawiło, że brzmiał on ciężej. Gdy muzycy pracowali w studiu nad „Man in the Box”, producent, jadąc samochodem, usłyszał w radiu „Livin’ on a Prayer” Bon Joviego z albumu Slippery When Wet (1986). Zainspirowany brzmieniem – efekt ten był już używany przez wykonawców rockowych, m.in. Petera Framptona w utworach „Do You Feel Like We Do” z 1973 i „Show Me the Way” z 1975, czy Aerosmith w „Sweet Emotion” z 1975 – postanowił dodać go do piosenki. Podjęto także decyzję o jego zakupie, za 100 dolarów, aby Jerry Cantrell mógł korzystać z niego na koncertach. W wywiadzie z 1991 przyznał, że pomysłodawcą użycia talk boxa był perkusista Sean Kinney: