Po zakończonej klęską próbie obrony Pjongjangu, armia dynastii Qing musiała wycofać się z półwyspu, a wojna przeniosła się do samych Chin.
W listopadzie 1894 roku Japończycy zajęli miasta Dalian i Lüshunkou, leżące na półwyspie Liaodong. W ciągu kilku dni dokonali masakry co najmniej 1,5 tys. mieszkańców Lüshun. Rząd Qing nie miał innego wyjścia, jak prosić o pokój.
Wojna zakończyła się podpisaniem w Shimonoseki w kwietniu 1895 roku traktatu pokojowego. Chiny zobowiązały się do zapłaty 200 mln taeli srebra (co odpowiada 7640 tonom czystego srebra) tytułem odszkodowań wojennych oraz oddania Japonii: półwyspu Liaodong, Tajwanu i Peskadorów (Wyspy Rybackie).
Wkrótce potem, pod wpływem nacisków Imperium Rosyjskiego, Japończycy musieli zwrócić Liaodong Chinom za rekompensatę 30 mln taeli srebra.
W Chinach wojna jiawu jest uważana za najgorsze z poniżeń w tzw. stuleciu upokorzeń. W oczach Chińczyków klęska z ręki Japończyków przewyższa bowiem porażki, jakie poniosły Chiny w czasie wojen opiumowych z ręki zachodnich mocarstw.