Brytyjczycy napotkali twardy opór – po pierwsze z powodu trudnych do trafienia pływających baterii, a po drugie, z powodu odwagi i ofiarności, z jaką walczyli Duńczycy.
Znajdujące się w północnej części duńskie okręty, które były dobrze uzbrojone i miały liczne załogi, nie angażowały się w walkę, i to pomimo faktu, że z powodu niekorzystnego wiatru eskadra Parkera zbliżała się do nich bardzo wolno. O godzinie 13:00 walka wciąż trwała, a szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, a raz na drugą stronę. Gdyby „Desirée” z pomocą „Polyphemusa” nie ostrzelał znacznie większego okrętu duńskiego zwanego „Prøvesteenen”, ten na pewno zniszczyłby znacznie mniejszy okręt brytyjski „Isis”. Ogień okrętów duńskich „Holsteen” i „Sjælland” poważnie uszkodził brytyjski okręt „Monarch”.
Parker niewiele mógł dostrzec z powodu gęstych dymów spowijających walczące okręty. Dotarły do niego jedynie sygnały wysłane przez trzy osiadłe na mieliźnie okręty – o swoim nieszczęściu zawiadomiły okręty „Bellona” i „Russell”, a „Agamemnon” informował o swojej niezdolności do dalszego żeglowania w kierunku kanału.