Część znawców tematu widzi w nich potomków litewskiej dynastii Giedyminowiczów, z kolei inni naukowcy uważają, że ich pochodzenie należy wywieść z jednej z bocznych linii ruskiej dynastii Rurykowiczów.

Historykiem, który najbardziej bronił pierwszego poglądu, był Józef Puzyna. Jego argumentami uznał się przekonany Antoni Prochaska, co miało zapewne swój wpływ na stanowisko Oskara HaleckiegoJ. Tęgowski Pochodzenie kniaziów Iwana i Fiodora Nieświckich, Genealogia tom 7, Poznań - Wrocław 1996. Ostatnio pogląd o pochodzeniu kniaziów Wiśniowieckich od Giedyminowiczów wyraziła Ilona Czamańska w opracowaniu dotyczącym tych pierwszychI. Czamańska Wiśniowieccy. Monografia rodu, Poznań 2007. Z kolei przedstawicielami nauki, którzy go negowali, byli m.in. Kazimierz Stadnicki i Józef Wolff a obecnie – Jan Tęgowski, który poświęcił kilka publikacji tylko tej sprawie.

Zasadniczym problemem w opisanym wyżej sporze jest kwestia tożsamości (lub jej braku) kniaziów Fiodora i Iwana Nieświckich z kniaziami Fiodorem i Iwanem Korybutowiczami (synami Korybuta Dymitra Olgierdowicza).