Auvinen wszedł ponownie do szkoły i zaczął pukać do klas. Udało mu się wejść do jednej z nich. Po wejściu sprawca nie był agresywny wobec uczniów, zaczął natomiast wykładać swoisty wywód, w którym ogłosił rewolucję i wezwał uczniów do zniszczenia szkolnej własności. Po wygłoszeniu swojego manifestu, oddał strzały w znajdujący się w klasie telewizor i okno, po czym opuścił klasę. Kilka minut później dostrzegł, że przed szkołę przybyły pierwsze radiowozy policyjne. Strzelił w ich kierunku przez okno, ale kula nie przebiła szyby.

O godz. 12:03 zajął pozycję przy głównym wejściu i zaczął oddawać strzały do policjantów, nie trafiając żadnego z nich. Kiedy funkcjonariusze chcieli odpowiedzieć ogniem, sprawca wszedł do szkoły. Auvinen poszedł w okolicę stołówki, gdzie popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę z pistoletu. Został znaleziony dopiero dwie godziny później przez policję, będąc w stanie agonalnym i został natychmiast zabrany do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować;