W pierwszej połowie lat 30. nie udzielał się w turniejach, skoncentrowany na pracy zawodowej. Do powrotu do szachów zmobilizowała go olimpiada, której gospodarzem w 1935 była Warszawa. W 1936 uplasował się na III miejscu silnie obsadzonego turnieju Warszawskiego Klubu Szachistów, dzięki czemu otrzymał powołanie do kadry polskiej na nieoficjalną olimpiadę szachową w Monachium. Tam, w 10-osobowym składzie reprezentacji, był obok Mieczysława Najdorfa, Henryka Friedmana (Friedmanna) i Leona Kremera czołową postacią ekipy. Występując na siódmej szachownicy wygrał 10 partii, zremisował 7, przegrał 3; szczególnie dobrze grał w pierwszych ośmiu rundach, po których jego bilans wynosił siedem wygranych i jeden remis. Ostatecznie Polska uplasowała się na 2. miejscu, za Węgrami, a przed ekipą gospodarzy.

Do wybuchu II wojny światowej kontynuował grę turniejową, chociaż bez większych sukcesów. Był m.in. na dzielonym VI-VII miejscu w turnieju Warszawskiego Klubu Szachistów w 1939 (w gronie 12 uczestników), w tymże roku wyjechał też na międzynarodowy turniej indywidualny do angielskiego Margate, gdzie w turnieju pobocznym zajął dzielone V-VIII miejsce.