Dla wczesnych utworów Meyera charakterystyczna była obfitość niekonwencjonalnych brzmień, typowych dla sonoryzmu, jaki panował w ówczesnej muzyce polskiej. Takie niekonwencjonalnie (wówczas) brzmiące epizody zestawiane były zazwyczaj na zasadzie kontrastu, a potem syntezy efektów (I-IV Kwartet smyczkowy, I, II i III Symfonia, Quartettino).
W latach siedemdziesiątych efekty sonorystyczne wyraźnie zaczęły ustępować przed tradycyjnymi technikami gry. Miały one służyć „narracyjnej” formie utworów, które kompozytor sam określał jako „muzyczne opowiadania” (V Kwartet smyczkowy, Trio fortepianowe, Kwintet fortepianowy) i wyjaśniał: Chciałbym, aby moje utwory były dla słuchacza ważną, obchodzącą go historią wypowiedzianą za pomocą dźwięków, nie zaś strumieniem bodźców akustycznych przepływających mimo woli, obok jego uszu...Kompozytorzy polscy 1918-200, red. M. Podhajski, Warszawa-Gdańsk 2006, s. 609.
Swoje wyobrażenie o formie, decydujące o dramaturgii jego utworów z tych lat, przedstawił w artykule „Forma muzyczna w aspekcie psychologicznym”„Muzyka” 1992 nr 1.