Sprawcami byli kamerdyner, strzelec przyboczny i 15-letni chłopiec na posługi w służbie generała, którzy udusili go śpiącego:„ocknąwszy się pan bronił się [...) i na ostatek duszącego za palec ugryzł; ten ukąszony (kamerdyner) bólem zdjęty, krzyknął na strzelca, by serwetę podał, który przystąpiwszy do łóżka, wciśniętą w gębę serwetą oddech zatamował; (...) na ostatek oba za gardło uchwyciwszy, życie panu swemu odebrali”. Zbrodniarzy schwytano uciekających z ukradzionymi pieniędzmi na Marymoncie. Egzekucję i wyrok morderców tak opisuje Stanisław Szenic, cytując ze starych źródeł: „[...] rano o godzinie 9 na wysokim teatrum na Krakowskim Przedmieściu wystawionym i licznym żołnierzem opasanym, w przytomności mnogiego ludu kamerdynerowi i strzelcowi najprzód prawe ręce ucięto, potem głowy ścięto, a po ścięciu poćwiartowano, te zaś ćwierci na palach przy traktach publicznych wisieć mają z tym przy każdej napisem: „Za zabicie pana swego”.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bernard Puszet de Puget · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.