436-439.

Według alternatywnej wersji propagowanej przez Marię Trzcińską, ruiny te są pozostałościami po obozie jenieckim z 1939 roku i KL Warschau, Tydzień Żuławski, 20-10-2004, dostęp 8.01.2008, i miały być miejscem egzekucji. W tym miejscu w roku 2003 zwolennicy teorii Marii Trzcińskiej umieścili pamiątkowy głaz.

Tezom Marii Trzcińskiej zaprzecza historyk IPN Bogusław KopkaPrawda o KL Warschau, Nasza Polska. Według przedwojennych mieszkańców Koła pozostałości w głębi lasku należały do baraku półkolonii, a wybetonowany dół, widoczny na udostępnionym w Internecie zdjęciu z 1944 rokuWystawa "Historia Kołem się toczy" miał być basenemDyskusja na forum hotnews.pl. O baraku wspomina zeznanie świadka Stefana S. (Sygnatura akt S 12/02/Zn): "W czasie okupacji niemieckiej, w 1942 lub 1943 r., daty dokładnie nie pamiętam, w baraku usytuowanym w Lasku na Kole byłem na półkolonii, którą zorganizowała moja szkoła. W czasie jej trwania dzieci z wychowawczyniami bawiły się w lasku w różne gry i zabawy". Według zeznania powstańca warszawskiego, Mariana GrabusińskiegoZeznanie Mariana Grabusińskiego, Muzeum Powstania Warszawskiego na terenie lasku do 1 sierpnia 1944 "był folwark, gospodarstwo tam było. Nie wiem, czy to zakonnice prowadziły czy ktoś".