sierżanta Kohnke, 7. podporucznika Badziąga i 8. chorążego Jana Hirsza rozmieszczono w okopach, a 6 kompania podporucznika Barga zajęła stanowiska przy drodze Saniki - Kustownica, z zadaniem osłony lewego skrzydła batalionu. Kompania karabinów maszynowych wydzieliła 4 ciężkie karabiny maszynowe do 8 kompanii i jeden do 5., pozostawiając dwa w odwodzie przy dowództwie batalionu w Bobrujkach.
Wysłane patrole rozpoznawcze stwierdziły obecność silnych pododdziałów w wioskach Buda i Romanówka. O świcie 26 czerwca na pozycje II batalionu uderzyła tyraliera sowieckiego 216 pułku strzelców. W jego drugim rzucie maszerowały, prowadzone przez jadących konno dowódców i komisarzy, kolejne bataliony 216 ps. Nawała ogniowa polskiego pułku zadała Sowietom duże straty, ale mimo to na odcinku 5 kompanii dopiero w walce „na granaty” odparto przeciwnika. Kolejne ataki czerwonoarmistów spowodowały, że polska 5 i 6 kompania walczyły w okopach „na bagnety”. W załamaniu kolejnego natarcia pomogły ckm-y 8 kompanii. W efekcie Sowieci wycofali się w nieładzie. W kolejnym ataku nieprzyjaciel zmienił taktykę. Prowadził go w sześciu liniach tyralier, a piechotę wspierała artyleria. Zażarte walki trwały do 16.00.