24 września w południe pułk dotarł do rejonu Gródka. I batalion zatrzymał się w lesie koło Gródka, II batalion wszedł do miasta, a III baon przeszedł przez Gródek i maszerował do folwarku Głębokie. W Gródku znajdował się też ewakuowany z Warszawy stołeczny batalion Przysposobienia Wojskowego mjr. Jana Gorazdowskiego.
W czasie osiągania rejonu Gródka nastąpił nalot około 40 sowieckich samolotów bombowych. Przez około półtorej godziny samoloty bombardowały pozbawione wszelkiej osłony przeciwlotniczej II i III batalion pułku. Zaatakowane baony poniosły bardzo duże straty w ludziach. Do punktu opatrunkowego w folwarku Głębokie przyniesiono ponad 130 rannych.
Reorganizacja pułku i ostatnie walki W ciągu nocy z 24 na 25 września II i III batalion dokonały reorganizacji. Nie mając łączności z dowódcą pułku, wyruszyły w kierunku rzeki Stochód na Obzyr. Tu spotkały dowódcę pułku wraz z I batalionem piechoty. Brakowało pododdziałów pułkowych. Wobec poniesionych strat i zniechęcenia żołnierzy, dowódca pułku podjął decyzję, by w szeregach pozostawić tylko ochotników, którzy chcą walczyć. Dokonano częściowego rozwiązania pułku i II dywizjonu 32 pułku artylerii lekkiej. W nocy z 25 na 26 września do pułku dołączył batalion PW mjr. Jana Gorazdowskiego. Pułk, po przeformowaniu, składał się z I bp mjr. Stanisława Nowickiego, III bp kpt.