Szybki napływ inwestycji zagranicznych w warunkach niskiej inflacji dawał początkowo nadzieje na utrzymanie trwałego wzrostu gospodarczego, lecz okazało się to niemożliwe z uwagi na niski wzrost produktywności pracy i konkurencyjności towarów krajowych za granicą. Wysoki kurs peso sprawiał, że eksport nie był w stanie nadążać za szybko rosnącym importem, w wyniku czego powiększał się deficyt handlowy Meksyku. Szybko malały również rezerwy walutowe (o około 60% w 1994 r.).
Dodatkowo istotną rolę odegrały czynniki polityczne i błędy w prowadzeniu polityki makroekonomicznej. W 1994 kończyła się 6-letnia kadencja prezydenta Carlosa Salinasa de Gortari. Aby zjednać sobie wyborców, ustępujący rząd zwiększał wydatki państwa i pogłębiał w ten sposób deficyt budżetowy. Sfinansowanie rosnących wydatków możliwe było dzięki emisji bonów (tzw. tesobonos), które indeksowane były względem dolara. Spadek kursu peso sprawił, że rząd nie był już w stanie spłacić długów z tytułu tesobonos.