Film Coś za czasów swojej premiery został negatywnie odebrany przez recenzentów, którzy opisywali go jako „ohydnie przesadzony” i „kwalifikujący się do kosza”. Krytyka dotyczyła m.in. kiepsko zarysowanych bohaterów i nihilistycznego wydźwięku filmu, choć efekty specjalne były zarazem chwalone i krytykowane – uznano je za doskonałe technicznie, ale wizualnie odpychające. Produkcja nie miała dużej frekwencji kinowej, zarabiając 19,6 miliona dolarów przy koszcie produkcji filmu wynoszącym 15 milionów dolarów.

Coś dotarło do większej grupy widzów dopiero wraz z wydaniem filmu na kasety VHS oraz dzięki emisjom w telewizji. Na przestrzeni lat dzieło Carpentera zyskiwało uznanie zarówno ze strony widzów, jak i krytyków, którzy poddawali film ponownej ocenie, uznając go za kamień milowy w historii kina gatunku grozy. Coś stało się bowiem sporym źródłem inspiracji dla kolejnego pokolenia filmowców, wywierając znaczący wpływ na kulturę popularną i z czasem zyskując miano filmu kultowego.