Stanisław Kuszewski z pisma „Kino” podkreślał związki Piłkarskiego pokera z konwencją gatunkową filmu sensacyjno-kryminalnego, porównując film Zaorskiego do Wielkiego Szu (1982) Sylwestra Chęcińskiego (tym bardziej że scenariusz Wielkiego Szu też napisał Jan Purzycki).

Wraz z upływem czasu pojawiały się jednak głosy krytyczne wobec filmu Zaorskiego. Jakub Majmurek jako słabą stronę Piłkarskiego pokera wskazywał zakończenie, które unieważnia tak akcentowaną przedtem „szczerość intencji” Laguny, pozornie sprzeciwiającego się systemowi przeżartemu korupcją: „Tak jak Jurek z Wielkiego Szu, wszyscy w świecie Piłkarskiego pokera zbyt mocno tkwią w grze, by byli w stanie z niej wyjść”.

Zdaniem Tadeusza Lubelskiego, pomimo mało wiarygodnej końcówki, Piłkarski poker mógł być odczytywany przez widzów jako diagnoza upadku moralnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. „Zdegenerowany, całkowicie przeżarty korupcją świat piłki nożnej jest tu odwzorowaniem gnijącego systemu. Fabuła filmu sugeruje, że żaden ligowy mecz nie jest rozgrywany uczciwie;